Jaka nazwa dla Tybetu? Zgoda na rondo, ale...
Komentarz Seweryna Blumsztajna
26 sierpnia 2009 | Gazeta Stołeczna
Komentarz Seweryna Blumsztajna, redaktora naczelnego Gazety Stołecznej:

Panie i panowie radni, o co chodzi? Dlaczego wpierw głosujecie za przyznaniem honorowego obywatelstwa miasta Dalajlamie i mężnie odrzucacie wszystkie chińskie grymasy, a teraz boicie się nazwy "rondo Wolnego Tybetu". Nieustannie powołujecie się na heroiczną historię miasta, a boicie się przypomnieć o nieszczęśliwym, gnębionym kilkadziesiąt lat narodzie. Przysięgam, Chiny nie wypowiedzą nam wojny. Nie musicie być tacy wrażliwi na miny dyplomatów.

Nic na nazwie "rondo Wolnego Tybetu" nie stracimy, za to bez niej Wy stracicie twarz. Gorzej, będziecie śmieszni.

Jeśli nie wiesz, co zrobić, zachowaj się przyzwoicie. Tę maksymę polecam radnym członkom komisji nazewniczej przed dzisiejszym posiedzeniem. Polecam ją też całej radzie miasta, kiedy będzie podejmowała ostateczną decyzję.





więcej...
 
Udostępnij

Adak Lopoe
Mnich klasztoru Litang, skazany w 2007 r. na 10 lat za publiczne wzywanie do powrotu Dalajlamy.
Sangye Lhamo
Mniszka w klasztorze Dragkar w okręgu Kardze, Kham; zatrzymana po protestach w maju 2008 r.
Ngagchung
Mnich Instytutu Buddyjskiego Larung Gar w Serthar (Region Serta), skazany w 2010 r. na 7 lat pozbawienia wolności i rok pozbawienia praw obywatelskich.
Wspierają nas:
Fundacja Inna PrzestrzeńInternational Tibet NetworkInstytut Lecha WałęsyCoffeShop3fala.art.plCentrum Edukacji ObywatelskiejT-shirt.pljb-art.eu