Nasza odpowiedź na list MSZ do Rady Warszawy w sprawie Ronda Wolnego Tybetu
Fundacja Inna Przestrzeń
12 sierpnia 2009 | ratujTybet.org
Po dłuższych staraniach udało nam się dotrzeć do kopii listu – odpowiedzi MSZ na pytanie Rady Warszawy wystosowane w sprawie Ronda Wolnego Tybetu. Kopia odpowiedzi MSZ w załączeniu poniżej.

W liście Podsekretarz Stanu w MSZ pan Jacek Najder informuje, że "propozycja nadania części terytorium RP nazwy Wolnego Tybetu stoi w sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem rządu RP", o możliwych konsekwencjach gospodarczył wynikających z nadania tej nazwy, a na zakończenie prosi o rezygnację z tego projektu.


Odpowiedź Fundacji Inna Przestrzeń na list MSZ do Przewodniczącej Rady Warszawy w sprawie Ronda Wolnego Tybetu:


Warszawa, 12 sierpnia 2009 r.
 


Pan Jacek Najder
Podsekretarz Stanu
Ministerstwo Spraw Zagranicznych
00-580 Warszawa, Al. J. Ch. Szucha 23
 

Szanowny Panie!

W imieniu Fundacji Inna Przestrzeń, która prowadzi Program Tybetański, monitorujący kwestie związane z sytuacją praw człowieka w Tybecie oraz wspierający działania na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu w Tybecie, pragnę wyrazić zaniepokojenie listem z dnia 15 kwietnia br. skierowanym przez Pana w trybie pilnym do Przewodniczącej Rady m.st. Warszawy, zawierającym negatywną opinię Ministerstwa Spraw Zagranicznych na temat wniosku nadania nazwy Ronda Wolnego Tybetu na warszawskiej Woli.

Pismo, w którym MSZ wywiera nacisk na władze samorządowe w kwestii nazewnictwa ulic wydaje się bezprecedensowy, przynajmniej w świetle okazywanej przez samorządy solidarności z Tybetem, która to kwestia znajduje duże poparcie wśród Polaków, w tym także przedstawicieli władz różnego szczebla. Zawiera ono także naszym zdaniem wiele nieścisłości, stawiając inicjatywę Radnych Dzielnicy Wola w złym świetle i strasząc trudnymi do określenia konsekwencjami.

Poparty przeważającą większością głosów, wniosek Radnych Dzielnicy Wola mówi o rondzie Wolnego, a nie niepodległego Tybetu. Wydaje nam się, że znaczenia tego słowa ani doniosłości nie trzeba wyjaśniać, szczególnie w Polsce w obchodzone w tym roku 20-lecie odzyskania wolności. Oficjalne stanowisko w tej kwestii, prezentowane zarówno przez Jego Świątobliwość Dalajlamę, Tybetański Rząd i Parlament Emigracyjny, jak i rządy oraz parlamenty na świecie wspierające kwestię Tybetu, jest jasne: Tybetańczycy pod przywództwem Dalajlamy XIV (od początku lat 80. XX w.) nie domagają się niepodległości, tylko wprowadzenia w życie faktycznej autonomii, gwarantującej Tybetańczykom poszanowanie pełni praw i zagwarantowanie przetrwania tradycji kulturowej i religijnej. Sam Dalajlama wielokrotnie opowiadał się za wolnością – w tym właśnie rozumieniu – dla swojego kraju i narodu.

MSZ powołuje się m.in. na wypowiedzi Dalajlamy w Parlamencie Europejskim oraz podczas wizyty Polsce w grudniu 2008 r. Warto przypomnieć, że podczas obydwu tych wydarzeń padały mocno znaczące słowa o wolności właśnie. O większej „otwartości, wolności, demokracji i prawach człowieka” mówił przywódca Tybetańczyków w Parlamencie Europejskim, natomiast Prezydent m.st. Warszawy pani Hanna Gronkiewicz-Waltz nie bez przyczyny witała Dalajlamę w „mieście wolności”. W związku z często powtarzanymi nieścisłościami w kwestii dążeń niepodległościowych, w załączeniu przesyłamy wybór wypowiedzi Dalajlamy na temat wolności.

Wybiórcze cytowanie uzasadnienia wniosku Rady Dzielnicy Wola, bez przywołania faktycznego celu nadania takiej nazwy, może wprowadzać w błąd i rzeczywiście być odczytywane jako inicjatywa o charakterze politycznym, dlatego warto zwrócić uwagę nie tylko na intencje skłaniające Radnych do podjęcia uchwały, ale jej cel, jakim jest „upamiętnienie tysiącletniej kultury narodu kochającego wolność i pokój”, co „jest szczególnie bliskie zarówno mieszkańcom Warszawy, jak i mieszkańcom Dzielnicy Wola, którzy sami wielokrotnie walczyli i ginęli w imię niepodległości i wartości demokracji”.

Chcemy przypomnieć, że poparcie dla idei Ronda Wolnego Tybetu wyrazili dotychczas polscy politycy, w tym między innymi Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, posłowie Parlamentarnego Zespołu ds. Tybetu, a także uznane autorytety, w tym m.in. Marek Edelman, Tadeusz Mazowiecki czy wreszcie sam Dalajlama.

Pragniemy również przypomnieć, że władze Chińskiej Republiki Ludowej jako działania „separatystyczne” traktują większość aktywności Jego Świątobliwości Dalajlamy, w tym wizyty zagraniczne, które dotychczas czterokrotnie składał w Polsce, a także prawdopodobnie działalność organizacji takich jak nasza i podobne.

Uważamy traktowanie kwestii nadania nazwy Rodno Wolnego Tybetu jako popierającej niepodległość Tybetu za nadinterpretację; są nią także mało wiarygodne informacje o możliwych konsekwencjach gospodarczych, wynikających z przyjęcia takiej nazwy. Obserwując relacje pomiędzy wyrazami solidarności z Tybetem a kwestiami gospodarczymi, trudno znaleźć przykład długofalowych konsekwencji, którymi władze w Pekinie starają się zastraszyć inne państwa.

Wierzymy, że konsekwentne upominanie się o prawa okupowanego narodu tybetańskiego, wyrażane w nieskrępowany sposób przez obywateli i samorządy wolnych państw, mogą odegrać ogromną rolę w nakłonieniu władz Chin do zmiany brutalnej polityki opresji, zanim Tybet stanie się mało znaczącą nazwą geograficzną.


Z wyrazami szacunku,


Piotr Cykowski
Członek Zarządu Fundacji
Koordynator Programu Tybetańskiego



Jego Świątobliwość Dalajlama o wolności:


„Oby to płynące z głębi serca pragnienie prawdziwej wolności dla Tybetu,
Który czeka na nią tak długo,
samoistnie się spełniło.
Proszę, ześlijcie szczęście radości
duchowego i doczesnego prawa”.
Modlitwę tę ułożył na prośbę tybetańskiego rządu emigracyjnego, licznych klasztorów i świeckiej społeczności – Jego Świątobliwość Tenzin Giaco, XIV Dalajlama Tybetu, 29 września 1960 roku w Dharamsali, w rok po opuszczeniu Tybetu. Dla Tybetańczyków jest ona dziś jedną z najważniejszych modlitw.

„Od niemal sześciu dekad, we wszystkich regionach naszego kraju nazywanych Czolka-Sum (czyli w U-Cangu, Khamie i Amdo), poddawani chińskim represjom Tybetańczycy żyją w ciągłym lęku, zastraszani i otoczeni podejrzliwością. Niemniej udało się im zachować nie tylko naszą wiarę religijną, patriotyzm oraz unikalną kulturę, ale i fundamentalne pragnienie wolności. Żywię wielki podziw dla niezwykłych przymiotów naszego narodu i jego nieposkromionej odwagi. Napawają mnie one wielką radością i dumą”.
Orędzie Jego Świątobliwości Dalajlamy, 10 marca 2008

„Nie mam wątpliwości, że zasadnicze, konsekwentne zaangażowanie Parlamentu Europejskiego w sprawy Chin będzie miało wpływ na proces zmian, które już tam zachodzą. Globalny trend - to większa otwartość, wolność, demokracja i poszanowanie praw człowieka”.
Wystąpienie w Parlamencie Europejskim, Bruksela, 4 grudnia 2008 roku

„Po załamaniu się kontaktów z ChRL w 1993 roku, przeprowadziliśmy badanie opinii publicznej na wychodźstwie i tam, gdzie było to możliwe w Tybecie, na temat ewentualnego referendum, w którym Tybetańczycy wyznaczyliby najlepszy ich zdaniem przyszły kierunek naszej walki o wolność”.
Posłanie do Tybetańczyków w Tybecie i poza jego granicami, 14 listopada 2008

„Doceniam więc i popieram politykę prezydenta Hu Jintao, której celem jest stworzenie „harmonijnego społeczeństwa", lecz ono zrodzić się może jedynie z wzajemnego zaufania oraz atmosfery wolności - w tym wolności słowa i rządów prawa”.
Apel do Chińczyków, 28 marca 2008

„Owe wartości wciąż prowadzą mnie ścieżką oddania niestosowaniu przemocy, również w walce o prawa i większą wolność narodu tybetańskiego”.
Złoty Medal Kongresu, Waszyngton, 17 października 2007

„Kiedy nadejdzie ten radosny dzień zjednoczenia uchodźców i Tybetańczyków z Tybetu w wolnym kraju, obecny system totalitarny, nazywany demokratycznym centralizmem, będzie musiał ustąpić miejsca prawdziwej demokracji, która zapewni wolność myśli, słowa i podróżowania wszystkim mieszkańcom trzech prowincji: U-Cangu, Khamu i Amdo”.
Dalajlama, Polityka przyszłego Tybetu; zarys Konstytucji
 
Udostępnij

Przydatne pliki/załączniki

Dawa Gyaltsen
Dawa Gyaltsen odsiaduje 18-letni wyrok za prowadzenie w 1995 r. w Nagchu „działalności separatystycznej”.
Migmar Dhondhup
Pracownik organizacji pozarządowej, skazany w procesie Wangdu za szpiegostwo na 14 lat pozbawienia wolności.
Dolma Kyab
Pisarz, nauczyciel, historyk, komentator polityczny. Aresztowany w 2005 r. oskarżony o „stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa państwowego”.
Wspierają nas:
Fundacja Inna PrzestrzeńInternational Tibet NetworkInstytut Lecha WałęsyCoffeShop3fala.art.plCentrum Edukacji ObywatelskiejT-shirt.pljb-art.eu