W pisemny zawiadomieniu chiński rząd odrzucił wniosek skierowany do urzędników chińskiego rządu aby zeznawali w sądzie w Madrycie i domaga się od hiszpańskiego rządu zablokowania szczegółowego dochodzenia w Hiszpańskim Sądzie Najwyższym na temat zbrodni przeciwko narodowi tybetańskiemu, nazywając proces „fałszywym”.
List jest pierwszą pisemną odpowiedzią ze strony chińskich władz odkąd dwie sprawy sądowe dotyczące Tybetu zostały przyjęte w Hiszpańskim Sądzie w ramach procedury „powszechnej jurysdykcji” – doktryny która zezwala sądowi prowadzenie spraw sięgających poza granice Hiszpanii w przypadkach dotyczących tortur, terroryzmu, ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości.
Hiszpański sędzia Santiago Pedraz 5 maja br. poinformował Chińskie Ministerstwo Sprawiedliwości o sprawie przeciwko ośmiu chińskim politykom, w tym Sekretarzowi Partii Tybetańskiego Regionu Autonomicznego Zhang Qingli, w związku z brutalnym tłumieniem protestów w Tybecie trwającym od marca 2008 r.
Tybetańskie sprawy w hiszpańskim sądzie są zagrożone w wyniku przyjęcia 19 maja br. przez Hiszpański Kongres ograniczeń odnośnie jurysdykcji, ograniczając ją jedynie do przypadków, które mają bezpośredni związek z Hiszpanią.
Pomimo nacisków ze strony Chin, sędzia Pedraz ogłosił ostatnio rozszerzenie jednego z procesów o dochodzenie w sprawie strzałów na przełęczy Nangpa z września 2006 r., kiedy w wyniku ostrzelania przez chińskie służby graniczne zginęła 17-letnia mniszka Kelsang Namtso chcąca przedostać się przez granicę Tybetu.
Pisemne zawiadomienia z Chin
W liście z 16 czerwca skierowanym do hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Współpracy w Madrycie, którego kopię otrzymały także Tibet Support Committee of Spain (CAT) i Międzynarodowa Kampania na rzecz Tybetu (ICT), przedstawiciele Ambasady Chin w Hiszpanii napisali: “Zgoda na niniejszy fałszywy proces sądowy wydana przez Hiszpański Sąd Najwyższy narusza podstawowe zasady jurysdykcji krajowej i nietykalności ustanowione przez międzynarodowe prawo i nie jest częścią Umowy o Pomocy Sądowej w Sprawach Karnych między Chinami a Hiszpanią. Strona chińska stanowczo odmawia jakiejkolwiek pomocy sądowej dotyczącej tej sprawy, jednocześnie domagając się aby Hiszpania przyjęła na siebie zobowiązania dotyczące międzynarodowego prawa i podjęła natychmiastowe i skuteczne środki mające na celu zaprzestanie łamania Umowy o Pomocy Sądowej w Sprawach Karnych między Chinami i Hiszpanią oraz aby jak najszybciej zablokowała dochodzenie w niniejszej sprawie.”
Jak donosi godne zaufania źródło w Madrycie, podczas rozmowy między Ambasadą Chin w Madrycie i hiszpańskimi urzędnikami przedstawiciel Ambasady Chin zasugerował, że próba wjazdu do Chin sędziego Santiago Pedraz mogłaby zakończyć się jego aresztowaniem.
Ambasada Chin w Madrycie odrzuciła także pismo o udzielenie pomocy sądowej wydane przez hiszpańskie Ministerstwo Sprawiedliwości, skierowane do urzędników chińskiego rządu z wezwaniem do złożenia zeznań w sądzie, wyjaśniając w liście z 16 czerwca, że Chiny „stanowczo odmawiają jakiejkolwiek pomocy sądowej dotyczącej tej sprawy”.
Proces sądowy dotyczący okresu od roku 2006, a w szczególności od tłumienia protestów w marcu 2008 roku, został wszczęty przez Tibet Support Committee of Spain (Comite de Apoyo al Tibet) oraz Fundacion Casa Del Tibet w Barcelonie i przyjęty przez sąd zaledwie kilka dni przed otwarciem Olimpiady w Pekinie w sierpniu 2008 roku.
“Biorąc pod uwagę serdeczne stosunki pomiędzy naszymi krajami, mam nadzieję, iż otrzymam od Państwa przychylną odpowiedź” – tak napisał sędzia Pedráz do władz chińskich powołując sie na umowę dotyczącą współpracy sądowej podpisaną przez oba kraje w 2005 roku. Te informacje zdobyła i cytowała agencja informacyjna AFP 5 maja 2009 roku. Sędzia przyznał, że jeśli oskarżenia wymienione w dokumencie zostaną udowodnione, będą dowodem na zbrodnie przeciwko ludzkości wynikające zarówno z hiszpańskiego jak i międzynarodowego prawa. “Ludność tybetańska wydaje się być grupą prześladowaną przez cytowane władze na tle politycznym, rasowym, narodowym, etnicznym, kulturowym, religijnym i innym, co powszechnie uznawane jest za niedopuszczalne w prawie międzynarodowym”, to słowa sędziego Pedráz według źródeł agencji AFP.
Sześciu sędziów śledczych z Hiszpańskiego Sądu, którzy stosują się do zasady “powszechnej jurysdykcji”, prowadzi obecnie 13 dochodzeń w sprawie wydarzeń, które miały miejsce w innych krajach, od Rwandy po Irak, włączając w to również sprawę Tybetu. Jeden z sędziów, Baltasar Garzón, prowadzi dochodzenie w sprawie zarzutów przeciwko stosowaniu tortur przez Stany Zjednoczone w Zatoce Guantanamo. Jednocześnie sędzia Pedraz, który jest sędzią śledczym w jednym z procesów dotyczących Tybetu, wydał międzynarodowy nakaz aresztowania gwatemalskich urzędników oskarżonych o ludobójstwo. Jeśli w ciągu najbliższych kilku tygodni lub miesięcy uchwała Hiszpańskiego Kongresu zostanie przyjęta, sprawy prowadzone przez hiszpańskich sędziów będą musiały dotyczyć jedynie mieszkańców Hiszpanii albo tych oskarżonych, którzy przebywają na terenie Hiszpanii. Procesy sądowe zostaną także oddalone, jeśli dochodzenia w tych samych sprawach są prowadzone w kraju, w którym rzekomo miały miejsce.
Reakcja hiszpańskich prawników była żywa. Wykładowca prawa kryminalnego Manuel Olle Sese, kierownik Katedry Praw Człowieka na Uniwersytecie Antonio de Nebrija oraz prezes Hiszpańskiego Stowarzyszenia ds. Praw Człowieka, kilka dni po wprowadzeniu nowej ustawy napisał: “Opracowanie i wprowadzenie zasady powszechnej jurysdykcji przez hiszpańskie sądy jest, prawdopodobnie, największym wkładem tego kraju na rzecz międzynarodowej społeczności w obronie praw człowieka. [Jednakże] część międzynarodowego prawa jest omijana przez kraje, które chcą utrzymywać niedopuszczalną bezkarność. Kraje te nie stosują ich [w sprawach sądowych], nie robią tego zgodnie ze standardami proceduralnymi, przeciwstawiają się “manipulowaniu” powszechną jurysdykcją i nie tylko nie podpisują Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego ale i nie akceptują jego fachowości. Ofiary nie mogą tego znosić. Ofiary mają prawo do sprawiedliwości a międzynarodowa społeczność ma obowiązek ją zapewniać. W przypadku braku prawdziwie skutecznego Międzynarodowego Trybunału Karnego zasada powszechnej jurysdykcji stosowana w każdym kraju, nie tylko w Hiszpanii, jest dziś obowiązkowym narzędziem do zwalczania najpoważniejszych międzynarodowych zbrodni, które niszczą ludzką godność.” (El Pais, 23 maja).
Według hiszpańskich prawników biorących udział w dochodzeniu, nowe orzeczenie Hiszpańskiego Kongresu dotyczące spraw powszechnej jurysdykcji zostanie sformalizowane w ciągu kilku tygodni. Wpływ na bieg spraw sądowych dotyczących Tybetu zależy od tego czy prawo będzie mogło działać wstecz w przypadku spraw wszczętych przed tym okresem, zarówno w kwestii spraw powszechnej jurysdykcji dotyczących terrorystów i dealerów narkotyków, jak i zbrodni przeciwko ludzkości…
"Jeden z najpoważniejszych zinstytucjonalizowanych ataków przeciwko prawom człowieka."
Niedługo po ogłoszeniu nowej ustawy znani hiszpańscy sędziowie, prawnicza organizacja pozarządowa zrzeszająca oskarżycieli (Union Progresista de Fiscales), naukowcy oraz instytucje prawne i organizacje działające na rzecz praw człowieka wystosowały Manifest w Sprawie Zmian Prawnych Wprowadzających Ograniczenia w Stosowaniu Zasady Powszechnej Jurysdykcji: “Obecne przepisy dotyczące zasady powszechnej jurysdykcji w prawie hiszpańskim oraz w umowach międzynarodowych, w których Hiszpania jest stroną, umożliwiają ściganie najpoważniejszych zinstytucjonalizowanych ataków na prawa człowieka szczególnie w sprawach, gdy ataki te mają miejsce w kraju, w którym zaskarżenie nie ma mocy prawnej i/lub jest wysoce nieprawdopodobne ze względu na fakt, iż są to zbrodnie państwowe; umożliwiają zatem dochodzenie roszczeń z tytułu odpowiedzialności karnej autorów zbrodni i unikania bezkarności przestępców popełniających tak straszliwe czyny. Wszystko to nobilituje demokratyczny charakter naszego systemu sądownictwa i moralne oddanie naszego kraju we wspólnym zaangażowaniu w obronę praw człowieka. Zaangażowanie to będzie tym większe jeśli, w miarę możliwości, nie powstanie międzynarodowy trybunał karny, który skutecznie sprawuje jurysdykcję.
“Niepokojącym jest fakt, iż nasi politycy pozwalają na wprowadzenie ograniczeń w obecnym prawie w skutek wydarzeń dotykających światowe potęgi. Może się wydawać, że konieczność ograniczenia ochrony praw człowieka ma rację bytu jedynie w przypadku mocnych narodów.” (2 czerwca, pełny tekst dostępny jest w języku hiszpańskim i angielskim na
http://www.fidh.org/MANIFIESTO-SOBRE-LA-REFORMA. Manifest podpisało 329 osób i 98 organizacji:
http://www.fidh.org/IMG/pdf/MANIFESTO_UNIVERSAL_JUSTICE_APDHE_June2009.pdf).
W liście otwartym do szefa hiszpańskiego rządu, Jose Luisa Rodrigueza Zapatero, zrzeszone instytucje prawne i organizacje działające na rzecz praw człowieka na czele z Międzynarodową Kampanią na Rzecz Tybetu (ICT), Centrum Praw Konstytucyjnych w Stanach Zjednoczonych (Center for Constitutional Rights) oraz organizacjami w Gwatemali, Argentynie i Izraelu napisały: “Ofiary najpoważniejszych zbrodni opartych na prawie międzynarodowym, takich jak ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne w krajach na całym świecie będą ponosić tego konsekwencje, jeśli w życie wejdą zaproponowane zmiany w hiszpańskiej Ustawie Organicznej o Pomocy Sądowej Authority. Przyjęcie tych zmian, co do dnia dzisiejszego stanowi kamień milowy w walce przeciwko bezkarności dla ciężkich międzynarodowych zbrodni, będzie sygnałem dla potencjalnych sprawców zbrodni, że i oni pozostaną bezkarni. W związku z tym Hiszpania nie może pozwolić dyplomatycznym rozważaniom wziąć górę nad rządem prawa i potrzebą odpowiedzialności i sprawiedliwości”. (24 czerwca,
www.fidh.org/OPEN-LETTER-TO-MR-JOSE-LUIS.)
Tłumaczenie: A.D.
Więcej informacji (w j. angielskim):
In Search of Justice: Testifying on Tibet in Madrid (ICT blog)
Spanish High Court rules that Chinese leaders must testify on Tibet (ICT)
więcej...